Dzisiaj rano obudziłam się, Marco był na treningu. gdy popatrzyłam na swoją ręke wspomnienia wróciły... o gwałcie...długo jeszcze myślałam co zrobić, aby o tym zapomnieć.. Może najlepiej zniknąć z tego świata? popełnić samobójstwo? Ale z drugiej strony mam Marco, który mnie kocha.. ale tez przecież Reus całował się z tą panną niedawno? już nie wiedziałam co robić... Więc ubrałam się i zjadłam śniadanie. Postanowiłam potem iść na miasto, oczywiście do baru..Około 13 już tam byłam. Na początek wypiłam jeden kieliszek wódki, potem drugi...trzeci..czwarty.. i tak oto wypiłam 8 kieliszków. gdy już czułam ze jestem porządnie nachlana zapłaciłam kelnerce i z wyszłam na czworaka z baru, zaczołgałam się pod najbliższą ławke i tam zasnęłam. Obudziłam się dopiero następnego dnia rano, wyciągnęłam z koszulki Telefon. Miałam 10 wiadomości od Marco i 50 nieodebranych połączeń również od Marco... była godzina 9:30. Naprzeciwko ujrzałam sklep, miałam 20 dolarów przy sobie wiec poszłam do niego. Wziełam z półki 3 piwa i już miałam wychodzić gdy ujrzałam jakąs gazete, na nagłówku był napis " Dziewczyna Marco Reusa śpi opita na ławce! Co na to Reus?" widniało tez tam moje zdjecie. nie patrząc więcej na to podeszłam do kasy, kupiłam jeszcze zapalniczke, paczke papierosów i gumy miętowe. wyszłam z zakupami na zewnątrz i udałam się w strone mieszkania. Wiedziałam ze Marco jest o tej porze na treningu więc spokojnie weszłam do środka. Ściągnełam kurtke, buty i poszłam do salonu. Włączyłam tv, otworzyłam jedno piwo i zapaliłam papierosa. Oglądałam jakiś beznadziejny film ale nie było nic ciekawego. W końcu jakos usnęłam. Gdy obudziłam się leżałam w łózku w sypialni, jakim cudem? przecież zasnęłam w salonie, na kanapie. Wtem ujrzałam Marco w drzwiach, domyśliłam się ze to jego sprawka
- o Księzniczka wstała - powiedział z sarkazmem Blondyn
- Ale kochaniee, o co ci chodzi?
- o to ze na noc nie wróciłaś do domu, spałaś pijana na ławce koło baru, o to ze palisz i pijesz. co się z tobą dzieje? - krzyknął
- Kocie, nie denerwuj się.. po prostu rano przypomniałam sobie o tym gwałcie i twojej zdradzie, miałam ochote się wtedy zabic - rzekłam płacząc
- ej Mała nie płacz. ale to nie jedyny powód : teraz wszystkie gazety huczą o tym ze spałaś na ławce pijana! - powiedział Blondyn
- oesuu przejmujesz się jakimiś brukowcami?
- trochę tak. Chce abyśmy mieli jak najlepsza opinie. ty i ja. Dlatego teraz idziesz się umyć i przebrać, ja zrobie ci cos do jedzenia - rozkazał Mój narzeczony
- okej - wstałam i chciałam go pocałować, ale on odsunął się
- Śmierdzisz fajkami, idz się umyj Kochanie - lekko się uśmiechnął.
Wiedziałam ze on mi już wybaczył, on po prostu nie umiał się na mnie długo gniewać.
Wyciągnełam z szafy czyste ciuchy i poszłam do łazienki. Gdy się umyłam zeszłam na dół. Blondyn zrobił jajecznice na pomidorze i boczku
- dziekuje - szepnęłam i zabrałam się za jedzenie. On w tym czasie usiadł w salonie i oglądał TV
Gdy zjadłam podeszłam do niego i usiadłam mu na kolanach i zaczelismy się całować.
- Kochanie, chodz na miasto. Chce ci coś kupić - rzekł Marco i pociągnął mnie za rękę w strone drzwi wyjściowych. Ubralismy kurtki, buty i wyszliśmy. skierowaliśmy się w strone Galerii Handlowej. tam Reus kupił mi pare ciuchów, Naszyjnik z Literą "M" jak Marco, a sobie kupił naszyjnik z literą "V" Jak Victoria/Wiktoria. Marco widząc paparazzi cały czas mnie całował i obejmował, ja to odwzajemniałam. Na następny dzień w Gazetach ukazały się nasze zdj i m.in. takie nagłówki " Zakochana Para! Piłkarz Marco Reus i jego narzeczona Victoria" Bardzo się ucieszyliśmy z Marco.. Tym bardziej ze spodziewamy się dziecka.. Dowiedzialam się o tym wczoraj, gdy zasłabłam Marco zawiózł mnie do szpitala i tam okazało się ze jestem w 1 miesiącu ciązy. Byłam szczęsliwa ze Maleństwu nie zaszkodziły te fajki i alkohol...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sorrka ze dopiero teraz pisze 11 rozdział, ale zapomniałam kompletnie o tym blogu...
NASTĘPNY ROZDZIAŁ POJAWI SIĘ GDY BEDZIE POD TYM ROZDZIAŁEM 2 KOMENTARZE